20 lat po stronie importera, nie przewoźnika
ChinaBrokers zbudowali ludzie, którzy przez ponad dwadzieścia lat siedzieli po drugiej stronie stołu - jako importerzy, a nie jako spedytorzy sprzedający fracht. Zamawialiśmy towar w chińskich fabrykach, pilnowaliśmy załadunków, odbieraliśmy kontenery w polskich portach i tłumaczyliśmy księgowej, skąd wzięła się kolejna faktura za składowanie. Przez te lata poznaliśmy branżę od strony, której nie widać z biura spedycyjnego: od strony firmy, która płaci rachunek i ponosi konsekwencje opóźnienia. To odwrócenie perspektywy jest jedyną rzeczą, która nas tu odróżnia, i całkowicie wystarczy.
Wiemy, gdzie w wycenie transportu chowają się koszty, bo sami je kiedyś przeoczyliśmy. THC w porcie docelowym, opłata dokumentacyjna, demurrage naliczany od dnia, o którym nikt nie uprzedził, dopłata paliwowa doliczana osobno, przeładunek, którego nie było w pierwotnej ofercie, bo pierwotna oferta obejmowała tylko odcinek port–port. Każda z tych pozycji kosztowała nas kiedyś realne pieniądze i każdą potrafiliśmy wtedy wytłumaczyć sobie jako „tak już jest w tej branży”. Dopiero z czasem zobaczyliśmy, że różnica między ofertą tanią a ofertą uczciwą rzadko leży w stawce frachtu - leży w tym, co do niej dojdzie później. Porównanie dwóch kwot zbiorczych nie mówi więc niczego; porównanie dwóch rozbitych wycen mówi wszystko.
Moment założycielski był mało spektakularny. Po latach współpracy z jednym spedytorem - relacja dobra, kontakt szybki, żadnych zaległości - zestawiliśmy przypadkiem naszą stawkę z kilkoma innymi na tej samej trasie i w tym samym tygodniu. Okazało się, że od dawna płaciliśmy wyraźnie powyżej rynku. Nie było w tym oszustwa ani złej woli: po prostu nikt w tym układzie nie miał interesu, żeby nas o tym poinformować. Spedytor zarabiał, my byliśmy zadowoleni z obsługi, a rynek zmieniał się bez naszego udziału.
Stąd nazwa i stąd cały pomysł na serwis. ChinaBrokers zbiera od importera jedno zapytanie i przekazuje je zweryfikowanym spedytorom, żeby oferty, które wracają, dało się faktycznie porównać - w tym samym zakresie i na tych samych warunkach. Nie jesteśmy przewoźnikiem ani spedytorem, nie wozimy kontenerów i nie zawieramy umowy przewozu; umowę podpisujesz bezpośrednio z wybraną firmą. Dla importera usługa jest bezpłatna, bo prowizję rozliczamy po stronie spedytora. Jeśli w efekcie zostaniesz przy dotychczasowym partnerze, bo jego oferta okaże się najlepsza - uznamy to za dobrze wykonaną robotę.
- lat doświadczenia w imporcie z Chin
- 0+lat doświadczenia w imporcie z Chin
- obsługiwane tryby transportu
- 0obsługiwane tryby transportu
- deklarowany czas odpowiedzi
- 0 hdeklarowany czas odpowiedzi
- kosztu dla importera
- 0 złkosztu dla importera
Jak tu doszliśmy
Początek
Pierwszy import z Chin
Jeden kontener, dostawca poznany na targach i lista pytań, na które nikt nie potrafił odpowiedzieć wprost. Nauka na własnych błędach: dokumenty, terminy i koszty, o których nie było mowy w pierwszej wycenie. Ten import zamknął się na plus głównie dlatego, że nie wiedzieliśmy jeszcze, ile z niego można było wycisnąć.
Pierwsze lata
Własna firma handlowa
Regularne zamówienia zamiast pojedynczych wysyłek i stały kontakt z fabrykami zamiast korespondencji od przypadku do przypadku. Pojawiły się negocjacje warunków Incoterms i pierwsze świadome decyzje o wyborze między kontenerem własnym a ładunkiem zbiorczym. Wtedy też okazało się, że warunki dostawy potrafią przesunąć koszt bardziej niż sama stawka frachtu.
Skala
Rozbudowa łańcucha dostaw
Kilku dostawców, kilka kierunków i kilka trybów transportu równolegle - morski dla wolumenu, kolej dla pilniejszych partii, lotniczy dla braków magazynowych. Każdy tryb miał inną strukturę kosztów, inny rytm rozliczeń i inne miejsca, w których pojawiały się dopłaty. Wtedy zaczęliśmy porównywać oferty systematycznie, a nie dopiero wtedy, gdy coś na fakturze zwróciło naszą uwagę.
Punkt zwrotny
Odkrycie przepłaty
Zestawienie własnej stawki z rynkową pokazało różnicę, której nie dało się wytłumaczyć jakością obsługi. Wniosek nie dotyczył jednego spedytora, tylko całego układu: importer bez punktu odniesienia nie ma jak sprawdzić, czy jego cena wciąż jest aktualna. Dobra relacja z przewoźnikiem nie zastępuje wiedzy o rynku, na którym się działa.
2025
Decyzja o zbudowaniu serwisu
Zamiast rozwiązywać ten problem raz dla siebie, postanowiliśmy rozwiązać go dla innych importerów. Rok zajęło zebranie bazy zweryfikowanych spedytorów, ustalenie zakresu zapytania i opracowanie formatu ofert, który da się porównać składowa po składowej.
2026
Uruchomienie ChinaBrokers
Start serwisu w obecnej formie: formularz zapytania, kalkulatory, baza wiedzy i słownik pojęć. Model bezpłatny dla importera, wynagrodzenie po stronie spedytora, żadnych powiązań kapitałowych z firmami z bazy.
Czym się kierujemy
Uczciwość
Mówimy, jak jest, również wtedy, gdy oferta konkurencji wypada lepiej od tej, którą właśnie dostałeś. Jeśli Twój obecny spedytor daje cenę, której nikt z bazy nie pobije, powiemy to wprost, zamiast szukać argumentów za zmianą. Krótkoterminowo to kosztuje nas transakcję. Długoterminowo jest jedynym powodem, dla którego ktoś wróci tu z kolejnym zapytaniem.
Transparentność
Każdą ofertę pokazujemy w rozbiciu na składowe: fracht, opłaty lokalne w porcie załadunku i wyładunku, dokumentacja, dowóz, odprawa, dopłaty sezonowe. Jedna zbiorcza kwota niczego nie mówi i uniemożliwia porównanie dwóch propozycji. Wskazujemy też, czego w danej ofercie nie ma, bo to zwykle tam pojawia się różnica. Kalkulatory w serwisie są orientacyjne i zawsze to zaznaczamy.
Partnerstwo długoterminowe
Nie zarabiamy na jednorazowej transakcji i nie budujemy modelu wokół pojedynczego kontenera. Zależy nam, żeby importer wracał z kolejnymi zapytaniami przez lata, a spedytor dostawał zapytania dopasowane do tego, co faktycznie obsługuje. Dlatego nie przekazujemy zapytań na oślep i nie zasypujemy nikogo kontaktem po jednym wypełnionym formularzu.
Niezależność
Nie jesteśmy powiązani kapitałowo z żadnym spedytorem, przewoźnikiem ani agencją celną i nie mamy udziałów w firmach z naszej bazy. Nikt nie kupuje u nas lepszej pozycji w zestawieniu ani pierwszeństwa w przekazywaniu zapytań. Kryterium doboru jest merytoryczne: kierunek, tryb transportu, rodzaj ładunku i historia realizacji.
Kontakt prowadzimy przez jeden wspólny adres, bo zapytanie ma trafić od razu do osoby, która zna dany kierunek i tryb transportu, a nie do przypadkowej skrzynki. W sprawach merytorycznych odpowiada ktoś, kto realnie ten temat prowadził, jeśli potrzebujesz rozmowy, umawiamy ją bez przechodzenia przez infolinię.
Sprawdź nas na własnym ładunku
Najlepszym testem tego, czy to działa, jest jedno zapytanie. Nic nie kosztuje, a odpowiedź powie Ci więcej niż jakakolwiek strona „o nas”.
Bez zobowiązań · odpowiedź w 24 h w dni robocze